Dzieńdoberek, dobry wieczorek, cześć, hejo hej!!
Nadszedł czas na podsuwanie ostatnich kosmetycznych zakupów. Pochodzą z różnych miejsc. Ostatnio nie szalałam zbytnio i w większości kupiłam produkty który były mi naprawdę niezbędne :).
W Biedronce kupiłam oczywiście płyn micelarny, gdyż obecny już się kończy a, że jutro wyjeżdżam jeszcze na wakacje (tak, tak studenci mają jeszcze wakacje) to wzięłam również żel pod prysznic z algami morskimi, pięknie pachnie i bardzo spodobało mi się opakowanie. Nie wiem czy to jakaś wersja limitowana, ale widziałam je pierwszy raz w Biedronce.
Jeśli chodzi o kolorówkę, to kupiłam dwa produkty. Skończyła mi się moja ukochana baza z Kobo (pisałam o niej w denku #1) a więc odwiedziłam Naturę z zamiarem zakupu nowego słoiczka. Niestety wszystkie były wysprzedane (taki pech...) a, że ja bardzo pilnie potrzebowałam bazy (bez niej nie potrafię się malować) to wzięłam tą z I love stage z essence (cena ok. 12 zł.).
Na pierwszym miejscu mojej listy "muszę mieć" znalazła się maskara z Maybelline lash sensational, a gdy tylko zobaczyłam ją w drogerii osiedlowej za całe 18 zł. bez zastanowienia pobiegłam zadowolona do kasy :). Wzięłam wersję wodoodporną.
W tej samej drogerii kupiłam również jedwab do włosów tym razem z Mariona :) (cena ok. 5 zł. 15 ml.)
Chyba ze sto lat nie robiłam zamówienia z Avon, jednak niedawno jakoś przypadkiem trafił w moje ręce katalog i razem z Mamą zamówiłyśmy sobie zestaw składający się z balsamu Skin so soft z olejkiem z babassu oraz mały perfum Scent Essence sparkly citrus (cena zestawu: ok. 20 zł.). Dodatkowo wzięłam jeszcze maseczkę błotną, oczyszczającą z planet spa (ok. 10 zł.).
Który produkt Was najbardziej zainteresował? :) Chcecie któregoś test/recenzje? :)
A jak tam wasze zakupy? :D
z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs!!! :)