Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty

Wracam!!!



Cześć moi mili!


Straconego czasu nie da się odzyskać, ale zawsze jest pora (na lody koral :D) na powrót i odbicie się od dna. Wytłumaczeń mojej nieobecności mam sporo, ale nie będę Was nimi dręczyć. Napiszę jedynie, że jestem już szczęśliwą Panią MAGISTER! :)

Mam wielką mobilizację i głowę pełną pomysłów na nowe posty!

Dziś zapraszam Was na trzecie denko na moim blogu. Początkowo w planach miało być mega hiper duże denko ze studenckiego mieszkania, jednak w przypływie przeprowadzkowych porządków nie dałam rady wykonać nadających się do publikacji zdjęć. A koniec jednak wrzucę Wam zdjęcie zbiorcze i co nie co o najciekawszych produktach napiszę.

Dzisiejszy wpis dedykuje szczególnie chyba najwierniejszej czytelniczce mojego bloga - mojej bratanicy Julii. Buziaki Kochana Truskaweczko <3  wiem, że to czytasz :D


Czytaj dalej

Denko #2



Cześć i czołem :)

Muszę rzec: nareszcie... !! Ciężkie jest życie studenta, gdy chce się robić projekt denko. Część zużytych rzeczy miałam w mieszkaniu studenckim, część miałam w domku rodzinnym i w końcu któreś z pustych opakowań musiałam wpakować w walizkę :D Wiecie jakie było zdziwienie mojej Mamy kiedy zobaczyła w mojej walizce jak to Ona skomentowała: te śmieci... :D Pozostawię, to bez komentarza. 
Zapraszam Was więc na przegląd moich zużyć :D Jest to, na moim blogu, drugi wpis z serii denko, gdy ktoś nie widział pierwszego to zapraszam TU. 



Szampon Nivea classic care: bardzo przyjemny szampon, warto go mieć, bardzo uniwersalny, cudownie wygładza włosy, łatwo się rozczesują, bardzo polecam ten jak i Long Repair :). Nivea teraz naprawdę ma niezłe produkty do włosów :).







Yves Rocher szampon pokrzywowy: dla moich przetłuszczających się z szybkością światła włosów to wybawienie, przepięknie pachnie, cudownie oczyszcza, sama dobroć!! Z mojego polecenia kupiła go również Karolina, i odsyłam Was również do jej recenzji  <klik>  . Na dobre zagościł w mojej łazience :).





Kallos maska algowa: chyba moja największa denkowa radość. Doskonale wiecie jak ciężko jest zużyć litrowe maski. Udało mi się. Cały rok ją maltretowałam. Pięknie pachnie konwaliami. Na pewno kiedyś do niej wrócę. Obecnie stosuje bananową :).







Isana żel pod prysznic TROPIC: nikomu chyba nie muszę przedstawiać tej firmy, ani tych produktów. Ten pachniał latem, przesłodki, bardzo owocowy, świeży zapach! Bardzo przypadł mi do gustu. Z tego co ostatnio widziałam, są jeszcze dostępne w Rossie, a więc, kto chce poczuć lato i wakacje w zimę? :)






BeBeauty balsam ujędrniający: bardzo żałuje, że mi się przeterminował i niestety już nigdzie ich nie ma :(. Przecudownie wygładzał skórę!! 






Ziaja tonik ogórkowy: myślę, że chyba każda z Nas go przynajmniej kiedyś miała, albo próbowała u Mamy, Siostry, Cioci, Kuzynki. Bardzo popularny i przyjemny produkt. Ja zazwyczaj stosowałam go gdy miałam dzień bez makijażu, lub, gdy chciałam odświeżyć latem twarz. Obecnie, już także prawie na wykończeniu, stosuje tonik z serii liście manuka. Również polecam. Warto taki produkt mieć. Tani a taki pożyteczny :).






Clean Hands antybakteryjny żel do rąk: must have chyba dla każdego. Bardzo pożyteczny podczas wszelkiej podroży lub na uczelni, gdy akurat zabrakło mydła... (na moim wydziale to niestety przykra norma...). Ten akurat jest w miarę tani i bardzo skuteczny. Może jedynie odstraszać zapach. Nie potrafię go określić, ale jeżeli bardzo drażnią Was zapachy to lepiej poszukajcie czegoś innego ;). 






La Roche-Posay krem effaclar duo plus: zawiodłam się na nim i na pewno więcej go nie kupię. Po tygodniu stosowania miałam niezły wysyp, ale akurat byłam na to przygotowana i tłumaczyłam sobie, że cera się oczyszcza... Oj ja głupia :D. I owszem to mu muszę przyznać, że na jakiś czas może i uspokoił moją cerę pod tym względem, że faktycznie to co się pojawiło wygoiło się i nie wyskakiwało mi nic nowego, ale to jednak dosyć szybko minęło i wszystko wróciło do smutnej normy... :( Dodatkowo w ogóle nie podziałał na zaskórniki... NIE NIE NIE. Po tak drogim kremie spodziewałam się jednak czegoś więcej. 






Lovely extra lasting matowa pomadka w płynie/matowy błyszczyk: och co za piękny kolor i niezła trwałość. Na pewno jak go dostane to kupię. Tani, ale naprawdę dobry. Nie często zużywam produkty do ust, ale to wykończyłam do cna, aż połamał mi się aplikator od wybierania produktu ze ścianek ;p. 





Catrice Photo Finish podkład: przyjemny produkt, który miałam bardzo długo (aż za długo ;p). Niestety jestem podkładoholiczką i uwielbiam testować nowe podkłady, więc pewnie już do niego nie wrócę. Niemniej jednak polecam wypróbować, zwłaszcza, że na tych promocjach potrafi kosztować 15 zł. :) na pewno nie będziecie żałować ;). 






Revlon Colorstay: jedyny podkład który mam któryś raz z kolei. Genialne krycie, wspaniałe kolory, niezawodny jeśli chodzi o wszelkie uroczystości, imprezy, zabawy. Nie zawiedzie Was, gdy będziecie chciały wyglądać nieskazitelnie przez cały dzień i noc. Na co dzień nie polecam, masakruje skórę, jest za ciężki, ale na wyjścia i od czasu do czasu JAK NAJBARDZIEJ!! Już poluje na jakąś promocje, aby uzupełnić jego brak w mojej kosmetyczce :D 



KONIEC!! :)


Z wielkim zaciekawieniem czytam zawsze Wasze denka :) 



Trzymajcie się ciepło,
z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs :) 

Czytaj dalej

DENKO #1



Dzień dobry, dobry wieczór, cześć, hejka!!!! 


Ale się cieszę, że w końcu pojawi się i na moim blogu projekt denko!! Są to jedne z moich ulubionych postów, które czytam u Was. Nie ma tego dużo, ale naprawdę już nie mogłam się doczekać aż sama nie zapoczątkuje u Siebie projektu denko a więc jest i ON :D


I. Kąpiel


1. Finale cosmetics o zapachu awokado i limonki: lidlowska firma, bardzo tani, pachnie świeżo, ładnie się pienił ale nie pozostawiał zapachu na skórze, na pewno nie raz jeszcze trafi do mojego kosza "przypadkiem" ;).

2 Nivea hawaii flower & oil: droższy niż jego koleżka z lidla, ale i jakość zdecydowanie lepsza, bardzo przyjemny żel, który pozostawia na skórze piękny zapach, miałam go pierwszy raz i pewnie kiedyś do niego wrócę.


II. Kremy




Genialny krem do rąk od Isany z rumiankiem, który kosztuje jakieś 4 zł. a nawilża jak nie jeden o wiele droższy. Bardzo lubię, bardzo polecam, zużyłam już kolejne opakowanie i na pewnie kupię ponownie!


III. Twarz 


Pasta do oczyszczania twarzy Ziaja liście manuka: moje już kolejne zużyte opakowanie, kupuje bo porządnie oczyszcza i wygładza cerę, jednak nie zauważyłam aby redukował mi zaskórniki :(. Mimo wszystko polecam, bo naprawdę to porządny czyścioch :-).


IV. Włosy 


1. Marion Olejki Orientalne, nawilżenie włosów, migdały dzika róża: spisał się w okresie wakacyjnych wyjazdów, kiedy zabierałam go zamiast odżywki. 
2. Ziaja szampon intensywne wygładzenie: byłam mile zaskoczona tym szamponem, bo spodziewałam się, że bardzo obciąży mi włosy a on o dziwo je ładnie wygładził bez obciążenia, włosy po nim są puszyste, ale nie puszące się (mam nadzieje, że wiecie o co chodzi ;).
  
3. Biosilk jedwab do włosów:  co tu dużo mówić, fajny produkt, ale nie można z nim przesadzić, bo włosy się szybko przyzwyczajają a więc taka maluteńka buteleczka wystarcza na bardzo długo...... :)
4. Marion termo ochrona + volume: może i przed wysoką temperaturą prostownicy ochraniał, ale objętości nie zauważyła, a więc chyba następnym razem wybiorę klasycznie czerwoną wersję.


V. Kolorówka


1. Ingrid cosmetics Mineral silk & lift jedwabisty fluid (nr 29): jakoś specjalnie nie polubiłam się z tym produktem, mam do niego neutralne podejście, używałam go swego czasu regularnie i był całkiem spoko, ale ja to z podkładami mam tak, że zawsze chce próbować nowego i nowego ;p. Ale jeżeli zobaczycie go w jakiejś mega promocji (ja kupiłam go z 5 zł. !! ) to bierzcie śmiało i nie bójcie się!:D  tylko uważajcie z kolorami, bo ma dość ciemne odcienie. 

2. Kobo baza pod cienie: moja rozpacz z powodu tego denka nie zna granic! bardzo ta baza mi się spisała! jak dorwę nowe opakowanie to będzie recenzja, bo naprawdę godny produkt!! :)


I to już wszystko moi Drodzy! 

z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs! :) 
Czytaj dalej