Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty

Kosmetyczni ulubiency 2016 !!!




CZEŚĆ KOCHANI !!!

Właśnie siedzę i jem strasznie kwaśne kiwi.
Naprawdę mega kwaśne. Na pewno wiecie jak to jest zawieść się myśląc, że będzie przepysznie słodkie, aż rozpływające się w ustach… a tu kwas, witamina C w dawce dla Pana Konia. Ogólnie więc nie polecam kiwi z Biedronki. Chyba, że ktoś lubi kwaśne. To polecam.
A teraz już zaczynamy ;)


 
Czytaj dalej

Seria paletkowa / Makeup Revolution Iconic 2



CZEŚĆ KOCHANI !!!
 Seria paletkowa START!!


Od niedawna zastanawiałam się, aby stworzyć na blogu coś takiego, ale zbytnio nie miałam pomysły na nic nieoczywistego. Myślałam, myślałam (aż zostałam myśliwym ;p) i postanowiłam, że na razie postawię na coś mało oryginalnego, bo na serie paletkową właśnie.
W ramach krótkiego wstępu napiszę jedynie, że kocham cienie i oprócz paletek, które w tej serii będziecie mogły poznać bliżej, mam mnóstwo pojedynczych cieni, które zazwyczaj żyją swoim życiem na mojej toaletce. 
Ogólnie owa seria, która dziś, w tym poście, ma swój debiut ma przybliżyć Wam daną paletkę pod względem jakości i ogólnej jej egzystencji w moim życiu :D Jednym słowem: czy warto w nią inwestować hajs czy może lepiej nie (dobra, to było 10 słów….).


Jako pierwszą, Panie i Panowie,
przedstawiam paletkę
Makeup Revolution Iconic 2

Czytaj dalej

Kolory cieni w odcieniu jesieni / Kobo, MySecret, Freedom Makeup



CZEŚĆ KOCHANI !!!

Dob­rze że jest je­sień,
przy­naj­mniej człowiek ma na co zgo­nić swój zły humor.


Dobra, może nie zaczęliśmy zbyt optymistycznie, ale pogoda za oknem jest… powiedzmy delikatnie, dalece odbiegająca od gorących podmuchów tropikalnego słońca, pachnącego ananasa i ciepłego pisaku pustyni.  

Możemy się wyżywać  na tej biednej Pani jesień, ale jest jak jest, taka pogoda może nie zachęca do wielkich czynów, powiedzmy szczerze nie zachęca nawet do egzystencji, ale egzystować trzeba.

Jesień z oczywistych względów kojarzy się ze spadającymi liśćmi itd. itd. Oczywistymi kolorami jesieni jest przecież bordo, złoty, pomarańczowy… I ja dziś nie chce być oryginalna i o tych oczywistych kolorach jesieni chce Wam troszkę poopowiadać. 



Czytaj dalej

Wielka promocja w Rossamnnie -49% OCZY co polecam / co zamierzam kupić



CZEŚĆ!!


Mam nadzieje, że zakupy przebiegają po Waszej myśli i, że jak na razie nie zabrakło w szafach waszego ulubionego kosmetyku, no a portfel może aż tak bardzo nie cierpi ;p jeszcze :D

Od wtorku trwa promocja na oczy. Zapraszam Was do przejrzenia moich poleceń :) Może jeszcze coś Wam wpadnie w oko :D haha :D

Czytaj dalej

Zakupolove!! :)


Cześć!!

Zapraszam Was na przegląd moich ostatnich kosmetycznych nowości! Nie jest tego dużo, ale bardzo jestem ciekawa Waszych opinii na temat tych produktów!! 


1. Bananowa maska do włosów Kallos, Hebe, 12 zł. 
Wykończyłam maskę algową (pachniała konwaliami <3), którą dostałam od mojego Chłopaczka na Gwiazdkę w tamtym roku. Była ok, ale jakoś nie zwaliła mnie z nóg, więc tym razem postawiłam na bananowe szaleństwo! Jeśli kochacie banany, uwielbiacie ich zapach to będzie to strzał w dziesiątkę. Jeśli drażni Was intensywny, owocowy zapach, lepiej wybierzcie inny rodzaj maski. Ja mam ochotę ją od razu zjeść :D Pachnie obłędnie!!

2. Mgiełka utrwalająca makijaż, Avon, 11,99 zł. 
Naczytałam się o niej tyle pozytywnych recenzji, że musiałam ją w końcu zamówić! Dodatkowo w tym katalogu kosztowała grosze, więc już się nawet nie zastanawiałam. Jestem jej bardzo ciekawa! Pierwsze wrażenie wypadło bardzo pozytywnie, a więc jestem pełna nadziei :).

3. All matt plus, podkład matujący, Catrice, Drogeria Natura, ok. 17 zł. 
Podkład na który czaiłam się bardzo długo i w końcu nadarzyła się wspaniała okazja, gdyż w (chyba jeszcze obowiązującej) gazetce Natury przeczytałam, że przy zakupie dowolnego kamuflażu Catrice dowolny podkład tej firmy kupimy 40% taniej. Płynny kamuflaż chciałam kupić odkąd się tylko pojawił a więc chyba sami rozumiecie, że lepszej okazji chyba nie mogłam się spodziewać :D. Wybrałam najjaśniejszy kolor, bo troszkę bałam się, że będzie ciemniał. 



4. Płynny kamuflaż, Catrice, Drogeria Natura, ok. 14 zł.
 Wybrałam odcień 020, bo ten najjaśniejszy jest naprawdę baaaardzo jasny. Jeżeli nie macie baaardzo bladej cery to śmiało bierzcie ten ciemniejszy. Powiem Wam, że ten korekto wywarł na mnie ogromnie pozytywne wrażenie! Cudowne krycie, trwałość i bardzo przyjemny zapach! Must have! :D



5. Perfum Sunflowers, Elizabeth Arden, Rossmann, ok. 60 zł. 
Ah...  odkąd pierwszy raz go powąchałam, zakochałam się w tym zapachu. Przepiękny, świeży zapach. Z jednej strony dosyć delikatny, z drugiej niezwykle trwały... Będę go chyba miała na cały rok jak nie dłużej! 

6. Pomadka Golden Rose Velvett Matt 02, wyspa GR, 11,90 zł. 
Długo szukałam idealnego dziennego koloru, który z jednej strony nie byłby zbyt jasny, z drugiej nie był zbyt ciemny. Mam dosyć ciepłą karnację i w niektórych kolorach na ustach, zwłaszcza takich ciemnych różowych, wyglądam strasznie i trupio. Ten kolor to był strzał w 10! Jeśli szukacie przepięknego koloru, który będzie Wam pasował dosłownie do każdego makijażu to ten kolor musicie wypróbować!! Pasuje zarówno do ciepłej jak i chłodnej karnacji! 

7. Kosmetyki Freedom Makeup, Pepco, po 4,99 zł.
Na pewno już każda z Was wie, że kosmetyki Freedom można dostać w Pepco. Fakt, że do wyboru mamy lakiery, błyszczyki, tuszę, pomadki i cienie, ale za to ceny są takie jak na drogeriach internetowych a nie musimy już płacić za przesyłkę i możemy wszystko obejrzeć "na żywo". Pomadkę z Freedom wychwalałam Wam już w poście w którym przedstawiałam moje pierwszy ważenie odnoście tej firmy i gdy tylko zobaczyłam je w moim Pepco wyszperałam dwa nowe kolory. Jeden typowy nudziak, drugi piękny bordowy kolor. Kupiłam jeszcze cień pojedynczy nr 207 (zazwyczaj mają zaklejony numerek ceną ;/). Chyba Wam nie muszę mówić, że jakoś powala!! :D



od lewej: GR VM 02, Freedom 111, Freedom 120 (na żywo odrobinę ciemniejszy)


Nr 207 na żywo odrobinę ciemniejszy i bardziej wpada w brąz :)

   

Miałyście coś z moich nowości? Czekam na Wasze opinie! :)
Mam do Wa jeszcze jedno pytanko ;p czy możecie polecić mi szampański, beżowy albo delikatnie różowy cień, który nada się do dziennego makijażu?
 
Ps. Studenci niech moc będzie z Nami!! <3 
 
Trzymajcie się ciepło!!
Z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs! :* 

Czytaj dalej

Zakupolove #2



Hej Ludzie Kochani!! :)
 
Nie było mnie tu sto milionów lat, ale piąty rok studiów przytłacza mnie totalnie... Zawał pracy, zadania, prezentacje, referaty... tak wygląda moja obecna egzystencja... Ale miejmy nadzieje, że powoli się to wszystko unormuje :). Mimo braku czasu nawet na obiad, miałam jakoś cudownie czas, aby uczynić skromne zakupy, którymi się dziś Wam pochwalę :D.


Po pierwsze musiałam ratować moje włosy, bo ta pogoda była dla nich chyba nawet gorsza niż dla mnie. Przetłuszczały się w tempie jeszcze szybszym niż normalnie, były suche, ciężko się układały i okropnie elektryzowały. Poczytałam tu i tam i wybrałam się do YR po oczyszczający szampon z pokrzywy, dodatkowo wykończyłam chyba wszystkie możliwe odżywki i maski do włosów jakie miałam w mieszkaniu, więc zdecydowałam się na "maske-olej-odżywkę" (nie wiem dokładnie jak nazwać ten produkt) z Isany :). Moje włosy powoli wracają do przyjaznych stosunków ze mną a więc jesteśmy chyba na dobrej drodze :). Oba produkty już Wam serdecznie polecam!! Ale pojawi się osobna notka o mojej pielęgnacji włosów :). 
Ceny: szampon - 9,90 w promocji, maska z Isany: 4,99 bez promocji!! :).


Uwielbiam testować podkłady i przyznaje się bez bicia, że jestem bardzo podatna na teksty typu: sprawdzi się na każdej cerze, będziesz zachwycona, naprawdę polecam, jest świetny itd... A jako, że moje podkłady były dla mnie albo za ciemne, albo za jasne, stwierdziłam, że wypróbuje nowy Match Perfection, który był szalenie wychwalany na yt i blogach. I powiem Wam, że podkład jest fantastyczny!! Nie miałam starszej wersji, więc nie odniosę się jak ma się ta wersja do poprzedniej, ale obecnie mówię Wam bez bicia, że wyparł u mnie wszelkie Revlony i HealtyMixy.
Cena: 25,99 na promocji.

Jeśli chodzi o kolorówkę to kupiłam jeszcze brązową kredkę od Essence i bezbarwną konturówkę również z tej firmy
Ceny: 9,99  kredka, 5,49 konturówka.

Skusiłam się również w Naturze na nową paletkę od My Secret w odcieniu Smokey Nudes.
Cena: 13,99 

No i na stoisku Golden Rose czaiłam się na te nowe pomadki w kredce, ale zniechęciło mnie ich temperowanie, więc postawiłam na kolejną Velvet Matt tym razem w pięknym dziennym odcieniu nr 10. 
Cena: 11,90.


Brązowa kredka od Essence i GR VM w odcieniu 10

A jak tam wasze zakupy? Popłynęliście czy raczej na spokojnie? :) 

Trzymajcie się ciepło,
z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs!! :)
Czytaj dalej

Matowe cienie z MySecret - moja mała kolekcja :)

 
Dzień dobry, dobry wieczór, cześć, hejka!! 

Dopiero od niedawna odkryłam matowe cienie. Kiedyś nie lubiłam, nie potrafiłam się nimi malować i wydawały mi się nijakie. Ale podczas którejś z promocji w Naturze postanowiłam kupić dwa kolory na próbę  i zakochałam się  od pierwszego użycia!! Dziś moja kolekcja sięga już 7 cieni i na pewno rozszerzy się o kolejne kolorki. 
Matowe cienie z MySecret dostępne są w drogerii Natura, jako pojedyncze cienie, bez możliwości kupienia np. wkładu. Kosztują normalnie 6,99 zł.  i dostępnych jest aż 20 kolorów (wg strony producenta, w drogerii odnajdziemy nich niestety mniej). 
Co tu dużo mówić, cienie są po prostu bajeczne! Świetnie napigmentowane, świetnie się rozcierają, może są odrobinę "kredowe" ale za to mamy pewność, że są absolutnie matowe, nie satynowe. Utrzymują się na powiece cały dzień. Dodatkowo świetna cena! Minusów ja nie dostrzegam żadnych, ale wiem, że dziewczyny na innych blogach skarżyły się na niezbyt dobrze zmielone cienie i takie jakby białe kropeczki w środku, mi to jednak w ogóle nie przeszkadza. Jeśli chodzi o osypywanie się, to może faktycznie na pędzelek nabiera się dosyć dużo produktu, ale gdy otrzepiemy można ten pyłek nabrać ponownie, bo świetnie przyczepia się do pędzelka. Ja lubię aplikować te cienie palcami, wtedy dają naprawdę świetny efekt! 

A teraz przegląd moich kolorów i swatche :)

Oczywiście bez bazy :)

Kolory 519 i 512 kupiłam jako pierwsze i są absolutnie przepiękne. Wykonuje nimi dzienny pastelowy makijaż i zawsze wywołuje pytania: co to za cienie? :D Pięknie się ze sobą łączą.
Kolor 505 to już hit hitów! Mój ulubieniec wszech czasów! Ten cień musi mieć po prostu każdy!! Idealny pod łuk brwiowy, idealny na całą powiekę, makijażowy must have! 
Kolor 506 dostałam od mojej Siostruni, fajny czekoladowy brąz do podkreślania zewnętrznego kącika i załamania powieki.



Oczywiście bez bazy :)

Kolor 508 lubię aplikować w zewnętrzny kącik i w załamanie łącząc go z 505 lub 512, powstaje nam również piękny dzienny makijaż. Szczególnie polecam osobą o ciemnych oczach ;). 
Kolor 520 tego kolorku używam najmniej, choć to piękna mięta i trudno dostępny odcień. Muszę znaleźć dla niego jakieś fajne zestawienia :). Może jako kreska? ;p
Kolor 521 aparat nie był w stanie oddać tego pięknego koloru. Wpada on lekko we fiolet i lekko w taki granat, przepiękny!! Polecam obejrzeć w sklepie lub na stronie producenta :).

I to już wszystkie moje kolorki tych genialnych cieni! 
Pochwalcie się koniecznie jakie odcienie Wy posiadacie i jak lubicie je łączyć :)

Ps. Wszystkim rozpoczynającym dziś rok szkolny (a zwłaszcza Patrykowi, Wojtkowi, Kacprowi, Julce, Amelii i Nikoli a więc mojej 6 wspaniałych) dużo motywacji i pogody ducha! :) I pamiętajcie... jeszcze zatęsknicie za szkołą!! :))

Z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs!! :)
Czytaj dalej

Freedom Makeup London - nowości

Dzień dobry, dobry wieczór, cześć, hejka 

Każdy kto choć troszkę interesuje się makijażem i w tym "siedzi" słyszał o tej nowej marce, która hucznie weszła na rynek. Jest to niby siostra bliźniaczka Makeup Revolution i zgadzam się z tym stwierdzeniem z dwóch powodów. Pierwszy to cena (obie marki są po prostu tanie), drugi to jakość (świetne kosmetyki, naprawdę godne polecenia).
O kosmetykach Makeup Revolution innym razem, a dziś o moich dwóch nowościach z Freedom Makeup London - malutkiej paletki matowych cieni oraz o pięknej szmince.


 
 Poszukiwałam od dłuższego czasu matowych "bazowych" cieni w odcieniach brązu, takich którymi wykonamy piękny dzienny makijaż.  Gdy ujrzałam na kanale Maxineczki tą przepiękną paletkę wiedziałam, że na tym zakończę moje poszukiwania, bo to jest to czego poszukuje! 




Paletka dokładnie nazywa się Freedom Makeup Pro Shade & Brighten Paleta 6 Cieni Mattes Kit 1 kosztuje 12,50 zł., dostępna chyba w prawie każdej drogerii internetowej i jest po prostu idealna. 6 pięknie napigmentowanych cieni, matowych, które pięknie się blendują i z równie pięknego rozświetlacza, którego ja używam w wewnętrzny kącik oka. 

Cienie, bez bazy. 



Wykonamy nią delikatny makijaż oczu do szkoły, do pracy, codzienny, ale i mocniejszy na większe wyjścia. Paletka jest naprawdę malutka, zmieści się nawet w kopertówce. Cienie na powiece aplikuje oczywiście na bazę i wytrzymują cały dzień, a jak widzicie na zdjęciu powyżej ich odcień bez bazy już jest całkiem niezły :).  Naprawdę serdecznie polecam Wam tą paletkę, będziecie zadowolone z każdego koloru! :). Na koniec jeszcze wstawię Wam skład, jakby kogoś interesowało :) Ja przyznam się bez bicia rzadko kiedy patrze na skład ;p zwłaszcza jeśli chodzi o kolorówkę. 



Drugi Nasz dzisiejszy bohater czyli pomadka w odcieniu 113 Whispers, kosztuje całe 5 zł. :). 



Na początku zaskoczyło mnie jej porządne wykonanie, naprawdę pięknie się prezentuje! Nie planowałam jej zamawiać, bo szminek mam naprawdę dużo! Ale za 5 zł. żal było nie wziąć i jej. Postanowiłam wybrać jakiś uniwersalny, bezpieczny, dzienny kolorek, taki który wrzucimy do torebki i w wolej chwili pomalujemy usta. Powiem Wam, że to również okazał się strzałem w 10! Ten kolorek jest naprawdę piękny!


Wykończenie pomadki nie jest idealnie matowe i jak widzimy na zdjęciu lekko się błyszczy. Nadaje się jak najbardziej na dzień, na wieczór, pięknie wygląda, utrzymuje się może średnio bo tak z 4 godziny, za to dzięki kremowej konsystencji praca z tą szminką to czysta przyjemność no i zjada się bardzo równomiernie! Naprawdę nie sądziłam, że za 5 zł.!! ta pomadka okaże się hitem! Ale tak się stało i bardzo się cieszę! Na pewno zamówię kolejne kolorki! Polecam Wam serdecznie! :) 


Miałyście coś z Freedom Makeup? Lubicie matowe cienie? Lubicie delikatne makijaże? :)

Z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs :)
Czytaj dalej