Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Wielka promocja w Rossmannie -49% - USTA I PAZNOKCIE co polecam / co sama zamierzam kupić
CZEŚĆ
Po raz trzeci post z poleceniami. Ostatnio mam bzika na punkcie pomadek i chyba spowodowane jest to nadchodzącą wiosną :) Uwielbiam wtedy szaleć z kolorami na ustach :D wszystko wtedy wygląda mega :D
Dzisiejsze produkty będą po promocji tanie jak barszcz i uważam, że każda z nas powinna przynajmniej je wypróbować :).
Wielka promocja w Rossamnnie -49% OCZY co polecam / co zamierzam kupić
CZEŚĆ!!
Mam nadzieje, że zakupy przebiegają po Waszej myśli i, że jak na razie nie zabrakło w szafach waszego ulubionego kosmetyku, no a portfel może aż tak bardzo nie cierpi ;p jeszcze :D
Od wtorku trwa promocja na oczy. Zapraszam Was do przejrzenia moich poleceń :) Może jeszcze coś Wam wpadnie w oko :D haha :D
Pojedynek rozświetlaczy Wibo vs Lovely
CZEŚĆ!!
Dziś, troszkę już pod kontem wielkiej promocji w Rosie, porównanie dobrze znanych, tanich i łatwo dostępnych rozświetlaczy marek bardzo przez mnie kochanych Wibo oraz Lovely :).
Oba rozświetlacze jak doskonale wiecie dostępne są w Rossmannie i kosztują poniżej 10 zł. a więc na promocji dostaniemy je za około piątaka <!!> :). Czy coś je jednak różni? Czy potrafię wybrać spośród nich jeden? Czym kierować się przy wyborze?
Oba rozświetlacze jak doskonale wiecie dostępne są w Rossmannie i kosztują poniżej 10 zł. a więc na promocji dostaniemy je za około piątaka <!!> :). Czy coś je jednak różni? Czy potrafię wybrać spośród nich jeden? Czym kierować się przy wyborze?
Moje zakupy na promocji w Rossmanie - jesień 2015
Hejo hej!! :)
Dziś poczyniłam ostatnie zakupy w Rossie a więc nadszedł czas na podsumowanie i zaprezentowanie tego co też dla Siebie ciekawego wyhaczyłam. Nie jest tego mało, nie powiem, trochę zaszalałam, ale znowu jakoś bez przesady :). Nie miałam żadnego planu i spisu a więc nie musiałam sztywno trzymać się listy, ale kilka produktów chciałam wypróbować i wiedziałam, że właśnie te kupie. Kilka produktów wpadło całkiem przypadkowo, pod wpływem opinii koleżanek, pod wpływem chwili z serii jest promocja to kupię (baaardzo zły nawyk!!).
ZAPRASZAM NA PRZEGLĄD MOICH ZAKUPOWYCH GRZESZKÓW :)
1. Usta
- Lovely Color Wear, pomadka w kredce odcień 6 i 2: sprawdzają mi się bardzo dobrze, polecałam Wam je również. Tym razem wybrałam odcień nr 6 - to piękny odcień delikatnego bordo, dosyć ciemny kolor, który teraz bije rekordy popularności, oraz nr 2 - to typowy nudziak, idealny do wrzucenia w torebkę w celu szybkiej poprawki bez lusterka :).
- Wibo, Glossy temptation nr 5: mój hit nad hitem! Miałam w poprzedniej wersji Wibo eliksir ale wykończyłam go do reszty. Cudowna pomadka, jedna z moich najukochańszych.
- Nivea Lip Butter malina: zakup na zimę :), całkiem przypadkiem ;p.
- Wibo konturówka do ust nr 05: przypadkowy zakup ;D.
| od góry: konturówka, Lovely nr 6, Lovely nr 2, Wibo nr 5 |
2. Oczy
- Maybelline Color Tattoo: już dawno miałam je wypróbować, są to właśnie te produkty po które poszłam bez wahania; wybrałam kolory: pernament toupe i cream de rose (coś więcej o nich wkrótce);
- Maybelline eyeliner lasting drama: długo się wahałam, bo niby bardzo chciałam go wypróbować z drugiej, jakoś do mnie nie przemawiał, namówiła mnie koleżanka i tak oto jest ze mną i nie żałuje!! :D w końcu mogę szybko i baardzo łatwo narysować cienką kreskę, która nie da teatralnego efektu a tylko delikatnie podkreśli oko :).
- Loreal Volume Million Lashes so coulture i extra black: powiem tylko jedno: o mamo jakie te tusze są genialne, choć i one nie są pozbawione wad, o tym również wkrótce :p.
3. Twarz
- Loreal True Match, 2N Vanila: to był również zakup z serii: na pewno to kupię, nie wiem dlaczego w niektórych Rossmannach w cenie regularnej kosztował ponad 60 zł. a w niektórych niecałe 45 zł.? wiecie może? Nie rozumiem tego. Bynajmniej Mi udało się go jakoś cudem zdobyć, bo był bardzo rozchwytywany, zwłaszcza ten odcień. Na dzień dzisiejszy powiem Wam jedynie, że jeśli chodzi o moje preferencje to nie jest to na pewno podkład na co dzień.
- Bell seria Hypoallergenic: baza wygładzająco matująca, podkład matujacy w odcieniu 1, korektor w odcieniu 1: tą serią zainteresowałam się dzięki blogowi Marzycielki, która wychwalała podkład ;p poczytałam, poszperałam i zdecydowałam się na wypróbowanie, moje pierwsze wrażenie jest mega pozytywne! liczcie na recenzję a jeżeli wahacie się jaki podkład wypróbować to polecam Wam z całego serca właśnie ten! jak on matuje... bajka! :)
Jak tam wasze łowy? ;)
Ja wszem i wobec:
OBIECUJE KONIEC ZAKUPÓW NA TEN ROK!!
Trzymajcie się ciepło,
z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs ;)!!
Wielkie promocje: -49% Rossmann. do -40% Drogeria Natura
NARESZCIE!!! Ileż to razy ostatnio przechadzając się po drogeriach, lub czytając wasze blogi tworzyłam w myślach listę typu: Ooo tak, to kupie jak będzie wielka promocja w Rossie... Aż się wreszcie doczekałam :D
Uwielbiam czytać Wasze polecenia, zawsze znajdę tam coś ciekawego i wartego mojej uwagi, a jako początkująca kosmetykomanniaczka własnie z takich postów dowiadywałam się co warto wybrać na początek makijażowej drogi i ja własnie dziś taki post dla Was przygotowałam.
Powiem szczerze, że z Rossmanowskiej rodzinki kolorówki uwielbiam, ubóstwiam, no kocham po prostu dwie marki: Lovely i Wibo! Mówcie co chcecie, ale te kosmetyki są tak tanie (nawet bez promocji) a tak dobrej jakości! :)
Lovely Color Wear: kredka do ust, prze genialny produkt, którym zaraziłam koleżanki i Siostrę! W promocji będzie kosztowało śmieszne 4 zł. (chyba nawet nie!).
PS. dziewczyny, które już ją macie uwaga bo są nowe kolory!!! <3
Lovely extra lasting: matowe pomadki w płynie tak bym je nazwała, baaardzo trwały produkt, warto również kupić nabłyszczający top coat, który dodatkowo zwiększy trwałość i nada delikatnego błysku, jeśli nie lubicie matowego efektu; cena: ok. 5 zł.
Wibo Extreme lashes: kiedyś poleciła mi ja koleżanka i od tamtej pory zawsze ją mam w kosmetyczce, jest to dziwna maskara, bo na początku spisuje się tragicznie, po prostu trzeba dać jej czas aby wyschła <?> idealnie rozdziela, świetna do dziennych makijaży, cena: ok. 5 zł.
Maybelline Lash sensational: jeżeli szukacie maskary, która utrzyma wasze rzęsy w pięknym stanie przez cały dzień i noc to konieczcie kupcie tą! :)
Lovely Curling pump up: szczerze to kupuje dla samej szczoteczki, bo sam tusz jest taki sobie, ale dla dziewczyn które szukają taniej, ale dobrej maskary polecałabym zdecydowanie tą lub tą z wibo! :), cena: ok. 5 zł.
Lovely turquiose wave: natrafiłam na ten eyeliner podczas ostatniej promocji, idealnie spisywał się latem, ma przepiękny kolor, który mieni się w kolory niebieskiego i zieleni, piękny! cena ok. 4 zł.
Wibo eyeliner: tego pana chyba przedstawiać nie muszę, każda dziewczyna chyba miała go w swojej kosmetyczce i pewnie większość z nas to właśnie nim próbowała malować swoją idealną pierwszą kreskę..., cena: ok. 5 zł.
Lovely nude make up kit: bardzo przyjemna paletka cieni, które są naprawdę całkiem niezłej jakości (no dobra, trochę się osypują, ale nie wszystkie :)), wspaniały prezent dla koleżanki, kuzynki, cioci, taka kolorystyka każdej kobiecie pasuje, cena. ok. 7 zł.
Jak widać po ilości, zdecydowanie moja ulubiona kategoria ;p
Wibo diamond illuminator: fajny, dzienny delikatny rozświetlacz, który poleca wiele słynnych blogerek, skusiłam się i ja i teraz sama polecam, cena ok. 5 zł.
Lovely Golden glow: nr 3 używam z przyjemnością jako bronzer, przepięknie pachnie, cena: ok. 7 zł.
Rimmel match perfection: moje nowe odkrycie, baaaaaardzo fajny, dający naturalny efekt podkład, naprawdę jestem zachwycona! cena ok. 22-23 zł.
Rimmel Stay Matte: pisałam o nim tu, naprawdę dobry podkład dla cery tłustej :) cena, ok. 17-18 zł.
Rimmel lasting finish nude: kupiłam na ostatniej promocji i jestem tez baardzo zadowolona :) na promocji kosztuje ok. 14 zł. a więc naprawdę warto wypróbować! :)
Wibo bibułki matujące: tu wskazówka dla dziewczyn które dużo czasu spędzają poza domem, naprawdę warto mieć taki "gadżet" :D sama aż wstyd się przyznać, ale odkryłam je niedawno i doceniłam to, że mam je w torebce, cena ok. 3 zł.
Wibo fixing powder: pisałam o nim tu, jak ktoś lubi sypkie pudry warto kupić ten :) cena. ok. 7 zł.
Rimmel Stay matte powder: kultowy już niemal puder, bardzo fajnie utrwalający makijaż, cena, ok. 16 zł
Bell 2skin puder: kupiłam go co prawda w Biedronce, ale jako, że w Rossie też są szafy Bell to może cenowo będzie na plus w Rossie, a puder jest naprawdę godny polecenia! :) ekstra utrwala makijaż no i ta puderniczka z lusterkiem... cudeńko! ;)
Eveline art scenic: korektor, który naprawdę świetnie rozświetla i kryje drobne cienie, cena ok. 7 zł.
Jeśli chodzi o Drogerię Natura no to oczywiste, że będziemy korzystać z szaf które nie są dostępne w Rossie. Szczególnie polecam cienie Kobo i cienie My Secret.
Cała szafa Kobo przeceniona o 40% a więc cienie wypadną baardzo korzystnie cenowo :) Warto zaopatrzyć się już w cienie na andrzejki, sylwestra, karnawał, studniówkę.
My Secret z tego co się orientuje przeceniona będzie o 30% a więc nie można zapomnieć o ich matowych cieniach o których pisałam tu .
Taka promocja to też ekstra okazja aby pomyśleć już o prezentach na mikołajki lub pod choinkę :D.
Ps. Ceny podawałam orientacyjnie, w niektórych przypadkach mogą być zawyżone.
Macie już swoja listę? ja jeszcze cały czas myślę, aby nie wydać majątku. :D
Trzymajcie się ciepło! :)
Z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs! :))
Czytaj dalej
Uwielbiam czytać Wasze polecenia, zawsze znajdę tam coś ciekawego i wartego mojej uwagi, a jako początkująca kosmetykomanniaczka własnie z takich postów dowiadywałam się co warto wybrać na początek makijażowej drogi i ja własnie dziś taki post dla Was przygotowałam.
Powiem szczerze, że z Rossmanowskiej rodzinki kolorówki uwielbiam, ubóstwiam, no kocham po prostu dwie marki: Lovely i Wibo! Mówcie co chcecie, ale te kosmetyki są tak tanie (nawet bez promocji) a tak dobrej jakości! :)
Lovely Color Wear: kredka do ust, prze genialny produkt, którym zaraziłam koleżanki i Siostrę! W promocji będzie kosztowało śmieszne 4 zł. (chyba nawet nie!).
PS. dziewczyny, które już ją macie uwaga bo są nowe kolory!!! <3
Lovely extra lasting: matowe pomadki w płynie tak bym je nazwała, baaardzo trwały produkt, warto również kupić nabłyszczający top coat, który dodatkowo zwiększy trwałość i nada delikatnego błysku, jeśli nie lubicie matowego efektu; cena: ok. 5 zł.
Wibo Extreme lashes: kiedyś poleciła mi ja koleżanka i od tamtej pory zawsze ją mam w kosmetyczce, jest to dziwna maskara, bo na początku spisuje się tragicznie, po prostu trzeba dać jej czas aby wyschła <?> idealnie rozdziela, świetna do dziennych makijaży, cena: ok. 5 zł.
Maybelline Lash sensational: jeżeli szukacie maskary, która utrzyma wasze rzęsy w pięknym stanie przez cały dzień i noc to konieczcie kupcie tą! :)
Lovely Curling pump up: szczerze to kupuje dla samej szczoteczki, bo sam tusz jest taki sobie, ale dla dziewczyn które szukają taniej, ale dobrej maskary polecałabym zdecydowanie tą lub tą z wibo! :), cena: ok. 5 zł.
Lovely turquiose wave: natrafiłam na ten eyeliner podczas ostatniej promocji, idealnie spisywał się latem, ma przepiękny kolor, który mieni się w kolory niebieskiego i zieleni, piękny! cena ok. 4 zł.
Wibo eyeliner: tego pana chyba przedstawiać nie muszę, każda dziewczyna chyba miała go w swojej kosmetyczce i pewnie większość z nas to właśnie nim próbowała malować swoją idealną pierwszą kreskę..., cena: ok. 5 zł.
Lovely nude make up kit: bardzo przyjemna paletka cieni, które są naprawdę całkiem niezłej jakości (no dobra, trochę się osypują, ale nie wszystkie :)), wspaniały prezent dla koleżanki, kuzynki, cioci, taka kolorystyka każdej kobiecie pasuje, cena. ok. 7 zł.
Jak widać po ilości, zdecydowanie moja ulubiona kategoria ;p
Wibo diamond illuminator: fajny, dzienny delikatny rozświetlacz, który poleca wiele słynnych blogerek, skusiłam się i ja i teraz sama polecam, cena ok. 5 zł.
Lovely Golden glow: nr 3 używam z przyjemnością jako bronzer, przepięknie pachnie, cena: ok. 7 zł.
Rimmel match perfection: moje nowe odkrycie, baaaaaardzo fajny, dający naturalny efekt podkład, naprawdę jestem zachwycona! cena ok. 22-23 zł.
Rimmel Stay Matte: pisałam o nim tu, naprawdę dobry podkład dla cery tłustej :) cena, ok. 17-18 zł.
Rimmel lasting finish nude: kupiłam na ostatniej promocji i jestem tez baardzo zadowolona :) na promocji kosztuje ok. 14 zł. a więc naprawdę warto wypróbować! :)
Wibo bibułki matujące: tu wskazówka dla dziewczyn które dużo czasu spędzają poza domem, naprawdę warto mieć taki "gadżet" :D sama aż wstyd się przyznać, ale odkryłam je niedawno i doceniłam to, że mam je w torebce, cena ok. 3 zł.
Wibo fixing powder: pisałam o nim tu, jak ktoś lubi sypkie pudry warto kupić ten :) cena. ok. 7 zł.
Rimmel Stay matte powder: kultowy już niemal puder, bardzo fajnie utrwalający makijaż, cena, ok. 16 zł
Bell 2skin puder: kupiłam go co prawda w Biedronce, ale jako, że w Rossie też są szafy Bell to może cenowo będzie na plus w Rossie, a puder jest naprawdę godny polecenia! :) ekstra utrwala makijaż no i ta puderniczka z lusterkiem... cudeńko! ;)
Eveline art scenic: korektor, który naprawdę świetnie rozświetla i kryje drobne cienie, cena ok. 7 zł.
Jeśli chodzi o Drogerię Natura no to oczywiste, że będziemy korzystać z szaf które nie są dostępne w Rossie. Szczególnie polecam cienie Kobo i cienie My Secret.
Cała szafa Kobo przeceniona o 40% a więc cienie wypadną baardzo korzystnie cenowo :) Warto zaopatrzyć się już w cienie na andrzejki, sylwestra, karnawał, studniówkę.
My Secret z tego co się orientuje przeceniona będzie o 30% a więc nie można zapomnieć o ich matowych cieniach o których pisałam tu .
Taka promocja to też ekstra okazja aby pomyśleć już o prezentach na mikołajki lub pod choinkę :D.
Ps. Ceny podawałam orientacyjnie, w niektórych przypadkach mogą być zawyżone.
Macie już swoja listę? ja jeszcze cały czas myślę, aby nie wydać majątku. :D
Trzymajcie się ciepło! :)
Z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs! :))
Wibo Fixing Powder vs. MySecret loose powder
Dzień dobry, dobry wieczór, cześć, hejka
Winna Wam jestem kilka słów na temat mojej cery, gdyż dziś, jak widzicie po tytule, starcie dwóch sypkich pudrów do utrwalenia makijażu od znanych i lubianych marek.
Moja cera na razie (odpukać!!) przechodzi bardzo dobry okres. Moja Mama twierdzi, że słońce "wygrzewa" wypryski i szybciej wszystko schodzi. Nie wiem na ile to zdanie działa na moją psychikę, a na ile na prawdę się sprawdza, ale faktem jest, że w czasie lata stan mojej cery znacznie się poprawia. (Swoją drogą efekt placebo to niezwykła moc, przekonałam się na własnej skórze nie raz ;p). Poza pięknym latem moja cera miewa trudne czasy, gdy pojawiają się różnego rodzaju "przyjaciele" no a zaskórniki na czole, policzkach i brodzie zadomowiły się na dobre i mają się (niestety) bardzo dobrze. Mam zdecydowanie cerę tłustą, typowo tłustą, z rozszerzonymi porami na policzkach.W makijażu potrzebuje przede wszystkim matu i niezłego utrwalenia. A więc jak widzicie dzisiejsi bohaterowie mają pełne pole do popisu.
Zaczynamy!
Oba pudry są łatwo dostępne oraz w podobnej cenie. Wibo znajdziemy w każdym Rossmannie za około 11 zł., MySecret w Drogerii Natura za około 14 zł.,
sprawa jasna, przy czym pojemność MySecret wynosi aż 12 g. przy czym
Wibo 5,5 g. Jak widać na załączonym obrazku opakowania znacznie różnią
się jednak jakością, Puder z Wibo jest ze mną około pół roku a za chwile
nie będzie na nim nic widać, MySecret jest ze mną już ponad rok i
wygląda jak nowy. Oba opakowania jednak muszę ocenić dobrze, bo poza
napisami z Wibo nie dzieje się nic strasznego i opakowanie jest
naprawdę dobre. Nosze je zamiennie w torebce i nigdy nie zdarzyło się aby pudry się odkręciły i wysypały.
Pudry dostępne są jedynie w odcieniu transparentnym, co jest typowe jeśli chodzi o pudry sypkie, jednak jak możecie zauważyć na zdjęciach, ich odcienie w opakowaniu odrobinę się różnią. MySecret wpada bardziej w żółte tony, Wibo natomiast jest bardziej beżowo różowy. Na skórze, po rozprowadzeniu nie widać różnicy a na cerze już zupełnie i oba pudry są całkowicie transparentne, nie powodują również efektu białej mąki.
Jak widzicie oba produkty mają wiele wspólnego, jednak ja używając oba pudry wiele miesięcy zauważam jedną zasadniczą różnicę. Puder od MySecret jest jakby bardziej rozświetlający, przy czym pozostawia efekt matowy. Wibo natomiast jest totalnie matujący i według mnie odrobinkę lepiej utrzymuje makijaż. Oba pudry bardzo lubię, używam zamiennie bardzo często i na pewno oba
kupie ponownie, choć nie sądzę, abym je kiedykolwiek wykończyła bo są ogromnie wydajne!
Lubicie pudry sypkie? Miałyście któryś z nich? :)
Lubicie pudry sypkie? Miałyście któryś z nich? :)
Z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)







