Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

Wracam!!!



Cześć moi mili!


Straconego czasu nie da się odzyskać, ale zawsze jest pora (na lody koral :D) na powrót i odbicie się od dna. Wytłumaczeń mojej nieobecności mam sporo, ale nie będę Was nimi dręczyć. Napiszę jedynie, że jestem już szczęśliwą Panią MAGISTER! :)

Mam wielką mobilizację i głowę pełną pomysłów na nowe posty!

Dziś zapraszam Was na trzecie denko na moim blogu. Początkowo w planach miało być mega hiper duże denko ze studenckiego mieszkania, jednak w przypływie przeprowadzkowych porządków nie dałam rady wykonać nadających się do publikacji zdjęć. A koniec jednak wrzucę Wam zdjęcie zbiorcze i co nie co o najciekawszych produktach napiszę.

Dzisiejszy wpis dedykuje szczególnie chyba najwierniejszej czytelniczce mojego bloga - mojej bratanicy Julii. Buziaki Kochana Truskaweczko <3  wiem, że to czytasz :D


Czytaj dalej

Zakupolove!! :)


Cześć!!

Zapraszam Was na przegląd moich ostatnich kosmetycznych nowości! Nie jest tego dużo, ale bardzo jestem ciekawa Waszych opinii na temat tych produktów!! 


1. Bananowa maska do włosów Kallos, Hebe, 12 zł. 
Wykończyłam maskę algową (pachniała konwaliami <3), którą dostałam od mojego Chłopaczka na Gwiazdkę w tamtym roku. Była ok, ale jakoś nie zwaliła mnie z nóg, więc tym razem postawiłam na bananowe szaleństwo! Jeśli kochacie banany, uwielbiacie ich zapach to będzie to strzał w dziesiątkę. Jeśli drażni Was intensywny, owocowy zapach, lepiej wybierzcie inny rodzaj maski. Ja mam ochotę ją od razu zjeść :D Pachnie obłędnie!!

2. Mgiełka utrwalająca makijaż, Avon, 11,99 zł. 
Naczytałam się o niej tyle pozytywnych recenzji, że musiałam ją w końcu zamówić! Dodatkowo w tym katalogu kosztowała grosze, więc już się nawet nie zastanawiałam. Jestem jej bardzo ciekawa! Pierwsze wrażenie wypadło bardzo pozytywnie, a więc jestem pełna nadziei :).

3. All matt plus, podkład matujący, Catrice, Drogeria Natura, ok. 17 zł. 
Podkład na który czaiłam się bardzo długo i w końcu nadarzyła się wspaniała okazja, gdyż w (chyba jeszcze obowiązującej) gazetce Natury przeczytałam, że przy zakupie dowolnego kamuflażu Catrice dowolny podkład tej firmy kupimy 40% taniej. Płynny kamuflaż chciałam kupić odkąd się tylko pojawił a więc chyba sami rozumiecie, że lepszej okazji chyba nie mogłam się spodziewać :D. Wybrałam najjaśniejszy kolor, bo troszkę bałam się, że będzie ciemniał. 



4. Płynny kamuflaż, Catrice, Drogeria Natura, ok. 14 zł.
 Wybrałam odcień 020, bo ten najjaśniejszy jest naprawdę baaaardzo jasny. Jeżeli nie macie baaardzo bladej cery to śmiało bierzcie ten ciemniejszy. Powiem Wam, że ten korekto wywarł na mnie ogromnie pozytywne wrażenie! Cudowne krycie, trwałość i bardzo przyjemny zapach! Must have! :D



5. Perfum Sunflowers, Elizabeth Arden, Rossmann, ok. 60 zł. 
Ah...  odkąd pierwszy raz go powąchałam, zakochałam się w tym zapachu. Przepiękny, świeży zapach. Z jednej strony dosyć delikatny, z drugiej niezwykle trwały... Będę go chyba miała na cały rok jak nie dłużej! 

6. Pomadka Golden Rose Velvett Matt 02, wyspa GR, 11,90 zł. 
Długo szukałam idealnego dziennego koloru, który z jednej strony nie byłby zbyt jasny, z drugiej nie był zbyt ciemny. Mam dosyć ciepłą karnację i w niektórych kolorach na ustach, zwłaszcza takich ciemnych różowych, wyglądam strasznie i trupio. Ten kolor to był strzał w 10! Jeśli szukacie przepięknego koloru, który będzie Wam pasował dosłownie do każdego makijażu to ten kolor musicie wypróbować!! Pasuje zarówno do ciepłej jak i chłodnej karnacji! 

7. Kosmetyki Freedom Makeup, Pepco, po 4,99 zł.
Na pewno już każda z Was wie, że kosmetyki Freedom można dostać w Pepco. Fakt, że do wyboru mamy lakiery, błyszczyki, tuszę, pomadki i cienie, ale za to ceny są takie jak na drogeriach internetowych a nie musimy już płacić za przesyłkę i możemy wszystko obejrzeć "na żywo". Pomadkę z Freedom wychwalałam Wam już w poście w którym przedstawiałam moje pierwszy ważenie odnoście tej firmy i gdy tylko zobaczyłam je w moim Pepco wyszperałam dwa nowe kolory. Jeden typowy nudziak, drugi piękny bordowy kolor. Kupiłam jeszcze cień pojedynczy nr 207 (zazwyczaj mają zaklejony numerek ceną ;/). Chyba Wam nie muszę mówić, że jakoś powala!! :D



od lewej: GR VM 02, Freedom 111, Freedom 120 (na żywo odrobinę ciemniejszy)


Nr 207 na żywo odrobinę ciemniejszy i bardziej wpada w brąz :)

   

Miałyście coś z moich nowości? Czekam na Wasze opinie! :)
Mam do Wa jeszcze jedno pytanko ;p czy możecie polecić mi szampański, beżowy albo delikatnie różowy cień, który nada się do dziennego makijażu?
 
Ps. Studenci niech moc będzie z Nami!! <3 
 
Trzymajcie się ciepło!!
Z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs! :* 

Czytaj dalej

Zakupolove


Dzieńdoberek, dobry wieczorek, cześć, hejo hej!!

Nadszedł czas na podsuwanie ostatnich kosmetycznych zakupów. Pochodzą z różnych miejsc. Ostatnio nie szalałam zbytnio i w większości kupiłam produkty który były mi naprawdę niezbędne :).





W Biedronce kupiłam oczywiście płyn micelarny, gdyż obecny już się kończy a, że jutro wyjeżdżam jeszcze na wakacje (tak, tak studenci mają jeszcze wakacje) to wzięłam również żel pod prysznic z algami morskimi, pięknie pachnie i bardzo spodobało mi się opakowanie. Nie wiem czy to jakaś wersja limitowana, ale widziałam je pierwszy raz w Biedronce.  




Jeśli chodzi o kolorówkę, to kupiłam dwa produkty. Skończyła mi się moja ukochana baza z Kobo (pisałam o niej w denku #1) a więc odwiedziłam Naturę z zamiarem zakupu nowego słoiczka. Niestety wszystkie były wysprzedane (taki pech...) a, że ja bardzo pilnie potrzebowałam bazy (bez niej nie potrafię się malować) to wzięłam tą z I love stage z essence (cena ok. 12 zł.). 
Na pierwszym miejscu mojej listy "muszę mieć" znalazła się maskara z Maybelline lash sensational, a gdy tylko zobaczyłam ją w drogerii osiedlowej za całe 18 zł. bez zastanowienia pobiegłam zadowolona do kasy :). Wzięłam wersję wodoodporną. 
W tej samej drogerii kupiłam również jedwab do włosów tym razem z Mariona :) (cena ok. 5 zł. 15 ml.)



Chyba ze sto lat nie robiłam zamówienia z Avon, jednak niedawno jakoś przypadkiem trafił w moje ręce katalog i razem z Mamą zamówiłyśmy sobie zestaw składający się z balsamu Skin so soft z olejkiem z babassu oraz mały perfum Scent Essence sparkly citrus (cena zestawu: ok. 20 zł.). Dodatkowo wzięłam jeszcze maseczkę błotną, oczyszczającą z planet spa (ok. 10 zł.).

Który produkt Was najbardziej zainteresował? :) Chcecie któregoś test/recenzje? :)
A jak tam wasze zakupy? :D

z marchewkowym pozdrowieniem,
eBugs!!! :)
Czytaj dalej